3 najczęstsze mity o uszczelniaczach

Nie mamy nic do tradycyjnych łatek, ale co w przypadku gdy przebicia są na tyle uporczywe, że klejenie opony nie zdaje egzaminu? Co mają powiedzieć sortownie odpadów, ludzie trudniący się sadownictwem? Dziennie w ich maszynach dochodzi do nawet kilkunastu przebić! Wszędzie tam doskonale sprawdza się właśnie uszczelniacz OKO. Mimo tego, niektórzy „fachowcy” głoszą bzdury na temat uszczelniaczy. Tutaj pochylamy się nad 3 najczęściej głoszonymi mitami w branży oponiarskiej.

Mit #1

Uszczelniacz do opon jest tylko na czas dojazdu do serwisu” Tak jest w przypadku słabych zestawów naprawczych jak Holts czy K2 ale nie w przypadku profesjonalnych produktów uszczelniających OKO. W odróżnieniu od nich, OKO jest produktem prewencyjnym spełniającym swoje zadanie przez wiele wiele miesięcy. Jest dedykowany m.in. do ciężkich zastosowań w oponach wielkogabarytowych i podlega 12 miesięcznej gwarancji od użycia.

Mit #2

„Uszczelniacze niszczą opony” Nonsens. Uszczelniacz OKO jest w 100% bezpieczny dla opon. Jest idealnym środkiem chroniący oponę oraz wydłużając jej żywotność. W przeciwieństwie do wszelkich pianek, OKO nie wchodzi w reakcję z powłoką butylową, a jego konsystencja jest zawsze płynna. Skład oparty jest o wszelkiego rodzaju inhibitory dzięki czemu możemy go swobodnie wypłukać lub wytrzeć papierem bez żadnej ingerencji w wewnętrzną stronę opony.

Mit #3

I teraz czas na prawdziwą perłę: „Mój doradca w wulkanizacji odradza stosowania uszczelniaczy” Tutaj wystarczy się zastanowić czemu tak jest. Skoro do tej pory, każda dziura czy inny problem z oponą wymaga wizyty u wulkanizatora. W interesie jego jest by tych wizyt było jak najwiecej i abyś Ty jak najwiecej zapłacił. Wierzyć nie musisz ale spróbuj sobie wyobrazić, że niwelujesz koszty związane z naprawą opon do zera! Zawsze dla sprawdzenia naszej teorii możesz zasięgnąć wiedzy ekspertów w branży.

0